Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Hasag no 102 od sąsiada - pomoc przy renowacji
#31
Pozwolę sobie odpowiedzieć tylko w części Wink

Ad 4
Rozpałka do grila jeśli jest parafinowa (nie żaden żel spirytusowy) może być użyta jako paliwo.
Sam takowej używałem.
Swego czasu sporo dyskutowaliśmy na ten temat w tym wątku: http://lampycisnieniowe.pl/forum/Thread-...ady-zalety

A tak poza konkursem.
Te moce światla w watach to pic na wodę i chwyt marketingowy. Też było to wałkowane, np tu: http://lampycisnieniowe.pl/forum/Thread-...-na-lampie
#32
Dzieki
Ten drugi temat ominalem w czasie buszowania po forum. Tytul mnie zmylil :p
#33
(28-10-2013, 13:50)rastuch napisał(a): Dzieki
Ten drugi temat ominalem w czasie buszowania po forum. Tytul mnie zmylil :p

A to jak widać to błąd. Wink
#34
(28-10-2013, 12:55)rastuch napisał(a): Z racji tego ze wciaz jestem jeszcze raczkujacy w temacie lamp,choc przyznam szczerze,ze powoli sie ucze, a zbliza sie czas zakasania rekawow,mam do Was kilka pytan:

1.Z moich poszukiwan wynika ze 102 byla cala w chromie. (jak cos nie tak prawie to poprawcie)
Koszty nowego chromu obecnie wykraczaja poza moj budzet,w zwiazku z tym podpowiedzcie w jakich jeszcze kolorach wychodzily hasagi,to cos dobiore.

2.Z tego co Piotr pisal wg katalogow lampa ta ma 300kandeli. Znalazlem na necie klasyfikacje gdzie hasaga 102 wrzucono do grupy 300HK (byc moze hk to kandele,choc w wiekszosci widzialem skrot cd)
w zwiazku z tym ze P-mx 500HK osiaga moc swiatla ok400W z proporcji wynika ze 300HK (wyjasnijcie mi prosze ten skrot HK) bedzie mialo 240W. Czy moje myslenie jest prawidlowe? Czy raczej to sa bardzo przyblizone wartosci?

3. W Juli spotkalem siatke do lamp gazowych do120W. Czytalem na forum ze dziala wiec mysle,ze na poczatek musi wystarczyc,jednakze zastanawia mnie to 120W i moje wydumane wyzej niby 240W-Choc moze zamowie z netu taka Pmaxowska. Nie pamietam ceny tej z Juli.

4.W filmach kolegi Tyrell oprocz Jerby Smile przy lampie jest plynna rozpalka do grila.Czy ja stosuje sie zamiast nafty?

Przepraszam za brak polskosci w mym poscie- pisze z tej.

Generalnie na początku warto podkreślić, że najpierw musisz upewnić się, że zbiornik nie będzie miał dziur ani pęknięć. Dziurki i pęknięcia w zasadzie eliminują lampę jako sprawny sprzęt, więc szkoda ładować się w dodatkowe koszty jak siatki, szkła itp.

Ad.1. Hasagi, poza późno-drugowojennymi, wychodziły tylko w wersji niklowanej. Tu ze względu na wżery niklowanie i tak odpada. Więc możesz wybrać sobie kolor jaki Ci się spodoba.

Ad.2. Generalnie temat kandeli (CP) i świec Hefnera (HK) to materiał na długi wywód. W skrócie można przytoczyć fragment encyklopedii PWN: ŚWIECA, nazwa dawniej stosowanych jednostek światłości, np. świeca międzynarodowa ≈ 1,02 cd; świeca Hefnera ≈ 0,917 cd; świeca nowa = 1 cd.
W ciśnieniówkach przed wojną stosowano oba oznaczenia (CP i HK) zamiennie. Nie miało to zresztą dużego znaczenia, bo lampy i tak rzadko kiedy osiągały znamionową moc. Było to więc bardziej orientacyjne oznaczenie, trochę jak ze współczesnymi oznaczeniami na samochodach. Może być napisane że auto ma 1.8, 2.0 czy 2.5 litra a w środku siedzi ten sam silnik, tylko różnie wysilony.

Co do petromaxa, który osiąga 400 wat to ściema marketingowa jest i tyle. Bo przecież wat to jednostka mocy a nie światła. Tego nie da się w ogóle porównać w żaden sposób.

Ad.3 Siatkę kup zwykłą, jednootworową na 300-350cp/hk. Nie musi być markowa, ważne żeby miała dobry rozmiar. Warto od razu kupić więcej niż jedną, bo bardzo łatwo jest je uszkodzić.

Ad.4 Niektórzy stosują rozpałkę i są zadowoleni. Ja do swoich lamp wlewam naftę i raczej nie ryzykowałbym rozpałki.

Życzę powodzenia w renowacji.
#35
Tu się nie ma co zastanawiać tylko rozebrać ją ostrożnie na kawałki tak aby gwintów nie urwać, jak się nie da odkręcić to podgrzać palnikiem i puszczą, mosiądz do jednego naczynia żelastwo do drugiego. Do mosiądzu sypiemy 3 torebki kwasku cytrynowego i zalewamy wrzątkiem albo gotujemy godzinę czy dwie zostawiamy na noc - odpada syf i mosiądz robi się czerwony - potem czyścimy go np. szmatką z jakimś cifem i błyszczy (jak psu... ) można dodatkowo wypolerować. Żelastwo gotujemy w jakiejś coli ( po odgazowaniu)można dodać fosolu i zostawiamy na noc - (jeśli boimy się normalnej elektrolizy w sodzie) Jeśli są wżery albo dziury - to rdza z nich odpadnie- jak są dziury to i tak są i nic im nie pomoże poza lutowaniem, rzdy trzeba się pozbyć i koniec, potem zneutralizować kwas w sodzie kaustycznej - (kret). Szpachlujemy polerujemy i malujemy i... Pozostaje złożyć i sprawdzić czy działa - jeden dzień pracy- max 2.

Podsumowując u mnie ta lampa działała by 3 dnia od znalezienia. Świeciła albo ( jak by mi się nie chciał dziur łatać - jeśli są - a niekoniecznie są), była eksponatem na półce.

Jako paliwa używać tylko podpałki do grilla z Orlenu (bo tani i czysty) - idealne paliwo do lamp ciśnieniowych. To co jest sprzedawane jako "nafra świetlna" w dzisiejszych czasach często zawiera więcej oleju niż nafty - kopci, śmierdzi robi brązowy nagar na szkle lampy zapycha dysze itp. i na suficie w domu czarno się robi - chałupę trzeba potem malować - jak bawimy się takimi specyfikami w domu.
serwisploterow.myds.me - jeśli potrzebujesz naprawić coś na pograniczu elektroniki, automatyki, łączności odezwij się prywatnie Idea
#36
(31-10-2013, 13:52)divemaster napisał(a): Tu się nie ma co zastanawiać tylko rozebrać ją ostrożnie na kawałki tak aby gwintów nie urwać, jak się nie da odkręcić to podgrzać palnikiem i puszczą, mosiądz do jednego naczynia żelastwo do drugiego. Do mosiądzu sypiemy 3 torebki kwasku cytrynowego i zalewamy wrzątkiem albo gotujemy godzinę czy dwie zostawiamy na noc - odpada syf i mosiądz robi się czerwony - potem czyścimy go np. szmatką z jakimś cifem i błyszczy (jak psu... ) można dodatkowo wypolerować. Żelastwo gotujemy w jakiejś coli ( po odgazowaniu)można dodać fosolu i zostawiamy na noc - (jeśli boimy się normalnej elektrolizy w sodzie) Jeśli są wżery albo dziury - to rdza z nich odpadnie- jak są dziury to i tak są i nic im nie pomoże poza lutowaniem, rzdy trzeba się pozbyć i koniec, potem zneutralizować kwas w sodzie kaustycznej - (kret). Szpachlujemy polerujemy i malujemy i... Pozostaje złożyć i sprawdzić czy działa - jeden dzień pracy- max 2.

(31-10-2013, 13:52)divemaster napisał(a): Jako paliwa używać tylko podpałki do grilla z Orlenu (bo tani i czysty) - idealne paliwo do lamp ciśnieniowych. To co jest sprzedawane jako "nafra świetlna" w dzisiejszych czasach często zawiera więcej oleju niż nafty - kopci, śmierdzi robi brązowy nagar na szkle lampy zapycha dysze itp. i na suficie w domu czarno się robi - chałupę trzeba potem malować - jak bawimy się takimi specyfikami w domu.



Dziękuję za powyższe informacje.



Co do

(31-10-2013, 13:52)divemaster napisał(a): Podsumowując u mnie ta lampa działała by 3 dnia od znalezienia. Świeciła albo ( jak by mi się nie chciał dziur łatać - jeśli są - a niekoniecznie są), była eksponatem na półce.

Niepotrzebne stwierdzenie nic nie wnoszące do tematu.
Jednakże skoro się pojawilo, no cóż..
Czytając temat dokładnie od samego początku zauważysz tam zdanie które wyjaśni Ci drażniące Twa osobę moje opóźnienia. Na marginesie dodam, ze jestem standardowo pracującym obywatelem, który po przyjściu do domu zajmuje się domowymi rzeczami i wolny czas spędza z dziećmi. Być może oprócz doskonałej wiedzy o lampach posiadasz także sprawdzone sposoby na dzielenie swego czasu wolnego miedzy potomstwo a własne pasje, jeżeli tak prosiłbym o podzielenie się na łamach niniejszego forum. Chętnie skorzystam i może inni także.

Drażni mnie takie gdybanie.."Gdyby babcia miała wąsy..."


Reasumując.
Dziękuje Ci serdecznie za wszystkie uwagi i wskazówki, które mogłem przeczytać a dzięki nim dowiedzieć się czegoś więcej w nowym dla mnie temacie. Bardzo chętnie przeczytam ich znacznie więcej, gdyż temat lamp jest ciekawy i chcę go dalej zgłębiać.
Niepotrzebne docinki prosiłbym o zostawienie w kącie przed zasiądnięciem pod komputer.Wink





Wracając do Hasaga. Big Grin

Lampa idzie w piach najprawdopodobniej w poniedziałek. Jak do tej pory nie posiadam siatki.


pozdrawiam
#37
Wiadomo, rodzina najważniejsza - lampy to tylko hobby Smile
Myślę, że Divemaster nie chciał nikogo obrazić, tylko obrazowo przedstawił, że to wcale nie musi być dużo pracy Smile
Ja też się nie lubię spieszyć Smile Wrzuć fotki po piaskowaniu - zobaczymy co z tym dalej robić Smile
Musi być dosyć światła, żeby przy nim widzieć ciemność.
#38
Absolutnie nie miałem nikogo zamiaru obrażać, tylko dziwię się że tak długo to trwa. Zastanawiałem sie czy lampka nie trafiła z powrotem do szopy na kolejne 100lat. Mnie osobiście zjadła by ciekawość czy da się toto uruchomić, Może jestem bardziej narwany?

Piaskowanie lampek?- nie mam żadnego doświadczenia, metoda dosyć agresywna, bo zjada równie dobrze farbę, korozję, brud ale i zdrowy metal. Mimo to gdybym miał do niej dostęp na pewno bym spróbował.

Powodzenia dla właściciela i czekam na zdjęcia z efektów czyszczenia z dużą niecierpliwością Smile
serwisploterow.myds.me - jeśli potrzebujesz naprawić coś na pograniczu elektroniki, automatyki, łączności odezwij się prywatnie Idea
#39
divemaster - nie obraziłem się po prostu nastąpiłeś na czuły punkt. Taki okres w życiu z permanentnym brakiem czasu.

Lampe posiadam (piaskarkę,tokarkę i masę warsztatowego sprzętu) 130 km od miejscowości w której teraz przebywam i silą rzeczy nie jestem tam codzień. Sad
Biorąc pod uwagę obecne potomstwo i ciężarną (8 miesiąc) żonę na pokładzie sami możecie się domyśleć jak jest Tongue


Co do piaskowania. Potraktuje ją mniejszym ciśnieniem aby nie powyginać delikatnych "szczątek" pozostałych blach i zobaczymy co wyjdzie. Wstępnie prysnę podkładem gdyż wolałbym ja w oryginale - chrom, jednakże cena ( najtańsza jaką wynegocjowałem)ok 350 złociszy za chromowanie-wiadomo...Undecided
Mam znajomego który mając wtyki może załatwi mi chromowanie "po kosztach" w pewnej fabryce. Zobaczymy. Jak się uda to będzie ok. Smile Jak nie poleci specjalna szpachla i proszek Cool

Ze względu na to, że nie posiadam w tym momencie siatki jednootworowej i nie dostane jej pocztą do poniedziałku prawdopodobnie z braku laku zakupie w Juli 2 otworową (jakos ten 1 otwórek zacisne tymi sznureczkami)tak na spróbe odpalenia. Jak będzie działać to siatkę się wymieni na prawilną.Wink
#40
No to jak masz taki warsztat to do dzieła, Może warto dorobić takie "cudo" do mocowania siatek 2 otworowych jak w petromaxach. Zaciśnięcie 2 otworowej - każda nawet jednotworowa kiedyś jak ja robili była 2 otworowa wiec bez problemu. Oby tylko rozmiar sie mniej więcej zgadzał Też tak robię. Powodzenia
serwisploterow.myds.me - jeśli potrzebujesz naprawić coś na pograniczu elektroniki, automatyki, łączności odezwij się prywatnie Idea


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości