Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Dysza czy iglica?
#1
Witam! Nurtuje mnie pytanie jakie sa objawy zepsutej "rozkalibrowanej?" dyszy czy igly w P-mx 500.Zakladajac ze dysza jest drozna a igla nie zlamana!Oczywiscie reszta tez Okey.Mialem przypadek na jednym komplecie udalo mi sie odpalic aleDymilo czarno jak przy wyborze Papieza koszulka tez czarna jak noc .Zmienilem na inna dysze z iglica bylo super po krotkim czasie koszulka sie wypalila byla ponownie biala ! Co spowodowalo taka reakcje, ktora z tych 2 czesci jest do d...a moze wywalic obie ???
Pozdrawiam Szekla.
#2
Ja stawiam na dyszę. Iglica tylko czyści otwór w dyszy.
Dymić może w przypadku rozkalibrowanej dyszy a dokładnie zbyt bogata mieszanka - zbyt wiele paliwa w stosunku do powietrza.
Nie obwiniaj igły. To dysza jest winna albo np źle ustawiona przerwa 'fajki' od dyszy. Tu szukaj przyczyn Smile
#3
(19-06-2013, 21:54)CZ@rek napisał(a): Ja stawiam na dyszę. Iglica tylko czyści otwór w dyszy.
Dymić może w przypadku rozkalibrowanej dyszy a dokładnie zbyt bogata mieszanka - zbyt wiele paliwa w stosunku do powietrza.
Nie obwiniaj igły. To dysza jest winna albo np źle ustawiona przerwa 'fajki' od dyszy. Tu szukaj przyczyn Smile
Dzieki- tak tez sadzilem.Tylko dziwne jak moze sie rozkalibrowac dysza?Przerwa na fajce byla ustawiona ksiazkowo.Niestety nie kazda igla od 500 pasuje do dyszy czy odwrotnie .Mam starszej produkcji i te igly sa krotsze co wymaga regulacji pretem w parowniku, na starych iglach pret jest wykrecony prawie do konca zeby w pozycji zamkniete wystawala igla nieco ponad dysze .Reasumujac igla powinna byc "wieczna" a czesc wymienna to dysza?!Najlepiej jest miec igly jednakowej dlugosci to wymiana dyszy to kwestia sekund bez zachodu z rozkrecaniem parownika i regulacja preta prowadzacego.Dodam jeszcze siatka zalozona 12/2cm efekt widoczny
cieszy oko
Pozdrawiam!
#4
Dlatego dobrze mieć kilka igieł o takiej samej długości na zapas. Dysza się zużywa z różnych powodów np. od stygnięcia z igłą w środku, ale tak naprawdę to są setki godzin pracy i za często się jej nie wymienia. Igły też nie trzeba wymieniać do puki jest cała.
Musi być dosyć światła, żeby przy nim widzieć ciemność.
#5
(20-06-2013, 09:16)michal napisał(a): Dlatego dobrze mieć kilka igieł o takiej samej długości na zapas. Dysza się zużywa z różnych powodów np. od stygnięcia z igłą w środku, ale tak naprawdę to są setki godzin pracy i za często się jej nie wymienia. Igły też nie trzeba wymieniać do puki jest cała.

Dzieki Michal za wyczerpujaca odpowiedz.
#6
(19-06-2013, 20:08)szekla napisał(a): ktora z tych 2 czesci jest do d...a moze wywalic obie ???
Pozdrawiam Szekla.
Tylko mi nie wyrzucaj rozkalibrowanej dyszy Smile.
Przyda się do przeróbki lampki na alkoholika. Przy okazji przy stosowaniu tego paliwa używamy w zależności od typu lampki dyszę 0,35-40 mm, a iglica pozostaje ta sama(0,23 mm) w związku z tym nie ma problemów z rozkalibrowaniem dyszy podczas stygnięcia lampy z igłą w środku.
Pozdrawiam.
Dymogeneratory Smok >>> Helica
#7
(20-06-2013, 19:26)spiromax napisał(a):
(19-06-2013, 20:08)szekla napisał(a): ktora z tych 2 czesci jest do d...a moze wywalic obie ???
Pozdrawiam Szekla.
Tylko mi nie wyrzucaj rozkalibrowanej dyszy Smile.
Przyda się do przeróbki lampki na alkoholika. Przy okazji przy stosowaniu tego paliwa używamy w zależności od typu lampki dyszę 0,35-40 mm, a iglica pozostaje ta sama(0,23 mm) w związku z tym nie ma problemów z rozkalibrowaniem dyszy podczas stygnięcia lampy z igłą w środku.
Pozdrawiam.
Witaj! dobrze wiedziec zostawie do czasunabycia kolejnej ktoro przerobie na spirytus .Ale z Waszych odpowiedzi wnioskuje ze gaszenie lampy niwelujac cisnienie zostawiajac iglice w pozycji otwarte oszczedzi dysze a efekt ten sam .Czy to dobry tok myslowy?
Pozdrawiam
#8
Ja w to nie wnikałem. Gaszę wypuszczając powietrze ze zbiornika. Pokrętło w pozyji 'otwarte'.
Takie postepowanie wydało mi się najbardziej prawidłowe, najbardziej logiczne. Teraz mam potwierdzenie i wyjaśnienie za jednym razem. Big Grin
Gasząc w ten sposób zawsze jest jeszcze chwila, aby mić jeszcze trochę światła aby trafić bez problemu do łóżka Wink
#9
(21-06-2013, 20:34)CZ@rek napisał(a): Ja w to nie wnikałem. Gaszę wypuszczając powietrze ze zbiornika. Pokrętło w pozyji 'otwarte'.
Takie postepowanie wydało mi się najbardziej prawidłowe, najbardziej logiczne. Teraz mam potwierdzenie i wyjaśnienie za jednym razem. Big Grin
Gasząc w ten sposób zawsze jest jeszcze chwila, aby mić jeszcze trochę światła aby trafić bez problemu do łóżka Wink

Nic dodac nic ujac.Madrego dobrze poczytac!
#10
Wychodzę z założenia, że trzeba sobie życie ułatwiać. Wink


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości