Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
rapid (jego mać)
14-06-2016, 17:17
Post: #1
rapid (jego mać)
No więc było tak:
Po skompletowaniu i złożeniu robię wreszcie podejście do pierwszego rozruchu Geniola. Jeszcze bez założonej góry i szkła. Robię ciśnienie, puszczam rapida i... no właśnie nic. Więc rozbieram go, przedmuchuję, przeglądam, składam i kolejna próba - wydobywa się z niego "mgła" niestety nijak się tego nie da zapalić. I tak dwa razy kolejne rozkręcam, rozbieram, składam i próbuję.
Nie mogę jednak wykrzesać z niego nic więcej poza tą mgiełką. Jakieś sugestie?
Ostatecznie jestem skłonny zaślepić go i przejść na pojemniki po tea-lightach, ale skoro jest rapid to ma działać.

Maciek
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
14-06-2016, 18:37 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-06-2016 22:29 przez Max.)
Post: #2
RE: rapid (jego mać)
Zgadza się, trudno go zapalić zwykłą zapalniczką. Spróbuj z zapalniczkami żarowymi, wręcz z małymi palniczkami gazowymi.
Jeżeli jest mgiełka to dobrze, ale trudno go zapalić, wręcz w ogóle, gdy ciśnienie w zbiorniku jest zbyt niskie. Gdy nie ma jeszcze szkła, zewnętrzne podmuchy wiatru także uniemożliwiają jego zapalenie.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
14-06-2016, 19:41
Post: #3
RE: rapid (jego mać)
Dzisiaj już przeszedłem do innych zajęć, ale jutro spróbuje nabić trochę większe ciśnienie. Faktem jest, że w dalekowschodnim klonie (który wylądował u ciebie) rapid "sikał" trochę mocniej i łatwiej można go było zapalić.

Maciek
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
14-06-2016, 21:06
Post: #4
RE: rapid (jego mać)
(14-06-2016 18:37)Max napisał(a):  Zgadza się, trudno go zapalić zwykłą zapalniczką. Spróbuj z zapalniczkami żarowymi, wręcz z małymi palniczkami gazowymi.
Jeżeli jest mgiełka to dobrze, ale trudno go zapalić, wręcz w ogóle, gdy ciśnienie w zbiorniku jest zbyt niskie. Gdy nie jeszcze szkła, zewnętrzne podmuchy wiatru także uniemożliwiają jego zapalenie.

No nie zgodzę się. Zapałki są dobre do odpalania rapida.
Z innej strony rapid potrafi mieć fochy. Ja spotkałem się z tym, że jak jest zimny to nie pali a jak trochę złapie temperatury to daje ognia aż miło.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
14-06-2016, 21:21
Post: #5
RE: rapid (jego mać)
No właśnie do tej pory nie miałem problemu z zapałkami.

Maciek
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
14-06-2016, 22:02
Post: #6
RE: rapid (jego mać)
Po pierwsze sprawdź drożność otworów. Jak daje mgiełkę to połowa sukcesu.
Potem, w moim przypadku, wystarczyło go nieco podgrzać i palił pięknie.
Inna sprawa jak nie daje mgiełki to problem w otworach - dwa lub trzy powietrzne (zależnie od konstrukcji) oraz jeden paliwowy. Udrożnić, zweryfikować, rozgrzać i odpalić.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
14-06-2016, 22:14 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-06-2016 22:15 przez rastuch.)
Post: #7
RE: rapid (jego mać)
Dobrze wyregulowany rapid bez problemu pali zapalka.
Mialem kiedys sytuacje ze doszlo do podwiniecia sie maluskiego kawalka mosiadzu w rapidzie-a dokladniej ok 7mm od wylotu dziurki nafcianej. Podwiniecie bylo tak upierdliwe ze bylo pod prad biegu nafty. Jak przetkales od gory igla byl przelot ale jak uruchomiles to cisnienie pchalo ten kawalek do gory i zatykalo przeplyw. Mgielka szla ale bylo w niej 90% powietrza i nie palilo. Moze masz podobnie.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
14-06-2016, 22:29 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-06-2016 22:32 przez Max.)
Post: #8
RE: rapid (jego mać)
Faktycznie w tej podróbie od Ciebie nie ma problemu z podpaleniem rapidu. Właśnie ją reanimuję a do poprawienia tam jest wszystko - od uszczelnień gumowych, ołowianych, pompka, gwint nakrętki pompki na zbiorniku uszkodzony, chwiejąca się wieża, uszkodzona igła, ogólnie masakra - tyle że jest to niezła nauka i tak zdobywa się doświadczenie.Chociaż rurki są całe, ale były krzywo wlutowane, tak samo źle wlutowany kołnierz dolnego zaworka parownika i ostre elementy na zaworkach - niechlujne toczenie i brak wykończenia. Jednak zbyt mocne "sikanie" rapidu jest niepoprawne -za bogata mieszanka powoduje odymienie górnej części lampy - osadza się sadza (za dużo paliwa do powietrza). Jeżeli jest gdzieś ten kolega z forum, który potrafi regenerować dysze na wymiar, to proszę o kontakt, bo nie mogę opanować tej technologii - mam problem z tak małymi rozwiertakami. A rurkę do parownika już wlutowałeś nową?
Cały czas się jeszcze uczę, jak naprawiać te lampy, i jak likwidować ich niedomagania i objawy złej pracy. To co napisałem powyżej to moje spostrzeżenia z napraw, ale dziękuję za mądre uwagi. Czyli trzeba dążyć do tego, aby rapid palił od zapałki.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
14-06-2016, 22:44
Post: #9
RE: rapid (jego mać)
Rapid powinien zapalić od zapałki, zapalniczki standardowej, żarowej. Znaczy powinien odpalić od wszystkiego co daje płomień Wink
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
14-06-2016, 22:53
Post: #10
RE: rapid (jego mać)
Rurki nie lutowałem. To jeszcze przede mną. Na hytta.de jest dół parownika za bodajże 11 euro.
Jak pisałem jutro spróbuję z większym ciśnieniem. Otwory przetykałem igłą ale może faktycznie coś jeszcze blokuje.

Maciek
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Kontakt | Lampy Ciśnieniowe | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja bez grafiki | RSS