Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Lampiarze vs Preppersi
#1
Zastanawia mnie odsetek forumowiczów którzy zainteresowali się lampami ciśnieniowymi w ramach poszukiwań alternatywnych źródeł światła i ciepła. Moda na tzw. preppersing trwa i na pewno przyciąga na nasze forum apokaliptycznych pasjonatów. Ręka w górę kto LAMPIARZ a kto PREPPERS Smile
"The smell, you know that gasoline smell, the whole hill. Smelled like … victory"
#2
Też się nad tym zastanawiałem jakiś czas temu, ale zaliczam się do lampiarzy nie preperersów.
#3
Ja już od dziecka, kiedy nie było dostępu do internetu (jak i innych powszechnych źródeł, gdzie można by było zarazić się 'preppersingiem', czy czymkolwiek związanym z survivalem), kompletowałem i obmyślałem różne zestawy przetrwania. Chyba od urodzenia lubiłem być przygotowany na różne ewentualności. Była też dziecięca wyobraźnia -> klimatyczne ekspedycje wiążące się z podróżowanie w dzikie rejony i tworzeniem tymczasowych obozowisk. Obozowisk, które trzeba w nocy oświetlać. Smile Gdzieś później musiałem widzieć petromaxa lub podobną kształtem ciśnieniówkę, która zapadła w pamięć. Od tej pory zawsze chciałem coś takiego mieć. Później się przypomniało, miało możliwości, to się kupiło Petromaxa PRC. Wink Tak więc u mnie jest to takie pół na pół. Prepersem siebie nie nazwę, bo nie realizuję w żaden sposób tej idei, ale gadżety mogące pomóc w przetrwaniu lubię. W szczególności te, które świecą. Tongue
Choćbym nawet szedł ciemną doliną, zła się nie ulęknę, boś ty ze mną. Blask twój i ciepło twoje mnie pocieszają.
#4
Ewidentnie lampki Smile
Skype: kogo..
#5
Czekamy więc na pierwszego preppersa... Co ciekawe osobiście nie potrafię dokładnie określić skąd wzięła się moja znajomość urządzenia które jest dzisiaj moim hobby. Co jednak ważne, kiedy pierwszy raz fizycznie zetknąłem się z lampą ciśnieniową doskonale wiedziałem co to jest. Sam sposób użytkowania musiałem doszlifować ale w moim umyśle doskonale tkwił obraz takiego sprzętu. Mogę jedynie podejrzewać, że za dzieciaka naoglądałem się "Goonies" a faktycznie lampy stanowią tam ważny element scenerii. No i był też "Golden child" z Eddim Murphy. Colemany rozświetlały tam przestrzeń wokół więzionego młodego buddy. Oglądałem te filmy dziesiątki razy wiec podświadomie ciśnieniówki musiały wkraść się wtedy w moje życie Smile
"The smell, you know that gasoline smell, the whole hill. Smelled like … victory"
#6
Ja podszedłem do tego bardziej praktycznie no i estetycznie Wink
Chciałem mieć coś co w razie biwaków pozwoli mi rozjaśnić sobie przestrzeń.
A co do preppersów to niech chłopaki się szykują bo w Ameryce sami do siebie strzelają i się wysadzają więc może im się to przydać. A u nas to tylko zabawa. Smile
#7
Moja historia natomiast związana jest z pieniędzmi Big Grin
Sporo jeździłem na wyprawy terenowe i miałem przy tym kuchenkę na kartusze propan-butan. Niestety są one dość drogie, więc zacząłem szukać na internecie czy można coś z tym zrobić i znalazłem... Jakiś jegomość miał filmy instruktażowe na youtube jak przelewać gaz z butli 11kg do kartuszy, ale to nieważne. Miał on też film z dziwną lampą naftową. Jakiś Petromax czy coś takiego Big Grin Zaciekawił mnie on strasznie, dlatego zacząłem szperać i w ten sposób trafiłem na kanał Co się lampisz
Wtedy urzekły mnie te wynalazki no i już mam swojego 829B Big Grin
#8
Moja pierwsza cisnieniowke zobaczylem w pazdzierniku 1995 roku
( czyli 20 lat temu Smile Dla mnie byl to jeszcze jeden egzemplarz wyposazenia niemieckiego... Od zawsze jednak interesowaly mnie alternatywne formy energii i swiatla Smile Tak wiecsam nie wiem...


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości