Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
pierwsze chwile z petromaxem
14-05-2019, 23:41 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-05-2019 23:47 przez Shelton.)
Post: #11
RE: pierwsze chwile z petromaxem
W tym temacie (http://lampycisnieniowe.pl/forum/thread-15.html) jest załącznik px-restoration.pdf. Na stronie dziesiątej jest podpunkt pt.: '9. Adjustment of mixing tube distance'. Na lewym obrazku widać śrubę, którą należy poluzować, żeby móc regulować tzw. 'fajkę'. Należy ustawić odległość 14,2 mm pomiędzy dyszą a jej krawędzią (obrazek po prawej, na którym widać klucz w roli miarki, o czym pisał CZ@rek. Można też oczywiście suwmiarką). Przeważnie odległość jest dobrze ustawiona w kupionej nówce PRC Petromaxa, ale sprawdzić nie zaszkodzi. Odbarwianie się daszku jest normalne. Tym bardziej na takiej powłoce chromowanej jak w tych srebrnych i złotych Petromaxach. Najbardziej w kość daszek dostaje przy podgrzewaniu lampy rapidem (tym szybkim podgrzewaczem, co bucha z niego podpalona mieszanka). Lepiej odpalać z nerki, jeśli przebarwienia daszka są jakimś problemem (choć i tak nie gwarantuję, że to coś zmieni). Może wtedy odbarwienia nie będą tak intensywne i skupione w jednym obszarze. Z czasem i tak, przy długim paleniu, daszek się odbarwi. Jeśli ktoś chce lampę do dekoracji, to trzeba kupić nówkę i nie używać. A lampie użytkowej tylko do twarzy w takich przebarwieniach.

Co do głośności, to poza złą kalibracją lampa i tak pracuje bardzo głośno. Jak to napisał kiedyś jeden z kolegów (Nemo): "zgazowane paliwo z lampy osiąga na dyszy prędkość dźwięku i dlatego ten szum". Bariera dźwięku, więc cicho nie będzie. Powiedzmy, że taki minus tych lamp.

Choćbym nawet szedł ciemną doliną, zła się nie ulęknę, boś ty ze mną. Blask twój i ciepło twoje mnie pocieszają.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Kontakt | Lampy Ciśnieniowe | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja bez grafiki | RSS