Wątek zamknięty 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
lutlampy-cudeńka techniki
05-01-2014, 17:41
Post: #1
lutlampy-cudeńka techniki
Zakupiłem jakiś czas temu lutlampę do opalenia starej farby ze starych drewnianych drzwi. Przez czysty przypadek trafiłem na Primusa 411 i jak już wypatroszyłem przesyłkę i wziąłem to cacko do ręki, to nastąpiło coś, co zdarza się przy spotkaniu pięknej i inteligentnej kobiety-zostałem zauroczony. Nie podejrzewałem,że ogarnie mnie coś, czego wystrzegałem się całe życie- zbieractwo. Nie potrafię już przejść obojętnie obok następnej seksownej maszynki i obawiam się ,że skończy się na ilości zbliżonej do haremu. Nie dysponuję wystarczającymi środkami, żeby brać co dusza zabrakne, więc na razie kupuję te, które swoje już przeszły. Ale dopieszczona lutlampa, jest jak wino im starsza tym lepsza. Na razie mam 10 sztuk, ale apetyt rośnie...Big Grin
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
05-01-2014, 18:00
Post: #2
RE: lutlampy-cudeńka techniki
Pokaż ten swój harem Wink
Znajdź wszystkie posty użytkownika
05-01-2014, 23:42
Post: #3
RE: lutlampy-cudeńka techniki
lutlampy to siostry lamp ciśnieniówek ,

Viribus unitis
Znajdź wszystkie posty użytkownika
05-01-2014, 23:44
Post: #4
RE: lutlampy-cudeńka techniki
No w koncu jakas bratnia dusza. Moja przygoda z lutlampami zaczela sie bardzo dawno temu. Gdy mialem gdzies ok. 10 lat, moja mama przyniosla z pracy lutlampe. Akurat rodzice budowali dom wiec takie narzedzie bylo na czasie. Lubilem patrzec jak rozni fachowcy uzywaja tego do swoich prac, dziadek z kolei uzywal tego do opalania swinekSmile Podczas mojej pracy w TP byl taki okres kiedy bylem monterem lini kablowych. Do zamykania zlaczy uzywalem butli gazowej z palnikiem, czasem tez mojej lutlampy. W tym tez czasie wpadl mi w rece stary niemiecki Barthel, taka tulejowata lutlampa przeznaczona specjalnie do zlaczy kablowych, no i dalej juz poszlo...W ogole TPSA na poczatku lat 90-tych to byla skarbnica zabytkow. Ok 1994 roku byla robiona inwentaryzacja i brakowanie magazynu, wchodzil nowy sprzet elektroniczny a magazyn byl pelny sprzetu i wyposazenia z lat 40-tych i 50-tych. Po inwentaryzacji zuk pelen "dobra" mial jechac na zlom. Dalem kierowcy litra wodki i to wszystko wyladowalo w moim garazu, a czego tam nie bylo, lutlampy, telephony polowe z II wojny, niemieckie, rosyjskie, amerykanskie, fanarki itp. Wiele kolekcji zostalo wzbogaconych... A propos, mam do sprzedania 5 lutlamp, ciagle sa za kanalem La Manche, jak ktos bedzie zainteresowany, to w czerwcu do wziecia, przewaznie angielskie BurmosySmile
Znajdź wszystkie posty użytkownika
06-01-2014, 11:57
Post: #5
RE: lutlampy-cudeńka techniki
Lutlampy a przynajmniej niektóre modele mogą być świetnym materiałem do zrobienia swojej wizjonerskiej lampy.
Mam na warsztacie Radiusa 65 który powoli ulega pewnej metamorfozie Smile ale to osobny temat.
Pozdrawiam.


Załączone pliki Miniatury


Dymogeneratory Smok >>> Helica
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
24-01-2014, 22:18 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-01-2014 23:02 przez krys-58.)
Post: #6
RE: lutlampy-cudeńka techniki
Przyznam się bez bicia, że chyba mi odbiło, ale nie pójdę z tym do psychiatry, bo się wyda. Mam już 16 odalisek o mosiężnej karnacji a z cała pewnością nie koniec na tym, bo jak wiecie apetyt rośnie w miarę jedzenia. Cieszę się ,że nie tylko ja mam problem z odpornością na wdzięki tych szelm o ognistym temperamencie, ale nie takie zboczenia już widziałem.Póki co proszę o cierpliwość, bo z racji problemów z wygraną w lotto nie stać mnie na wszystkie ślicznotki a te, które mam muszę podszykować, bo nie pokażę ich w takim stanie.Ponadto nie wgryzłem się jeszcze w tajniki tej strony na tyle, żeby bezproblemowo wrzucać fotki.Chętnie skorzystam z podpowiedzi a obiecuję, że te najpięknięjsze oczarują Was tak samo jak mnie.Pozdrawiam

(06-01-2014 11:57)spiromax napisał(a):  Lutlampy a przynajmniej niektóre modele mogą być świetnym materiałem do zrobienia swojej wizjonerskiej lampy.
Mam na warsztacie Radiusa 65 który powoli ulega pewnej metamorfozie Smile ale to osobny temat.
Pozdrawiam.

Nabyłem ostatnio ten model, ale w takim stanie, że ledwo przypomina Twoje cacko. Jak podjąłeś decyzję o jej metamorfozie, to może przemyślisz opcję, żeby jej nie dekompletować, bo to raczej unikatowa sztuka. Mam problem ze skompletowaniem mojej staruszki, a Ty działasz w drugą stronę.Jak potrzebujesz lampy o niebagatelnym wyglądzie a w podobnym stylu, to może coś wyszperam a na razie ogłoś dla Twojej amnestię.Pozdrawiam

(05-01-2014 23:44)alenstein napisał(a):  No w koncu jakas bratnia dusza. Moja przygoda z lutlampami zaczela sie bardzo dawno temu. Gdy mialem gdzies ok. 10 lat, moja mama przyniosla z pracy lutlampe. Akurat rodzice budowali dom wiec takie narzedzie bylo na czasie. Lubilem patrzec jak rozni fachowcy uzywaja tego do swoich prac, dziadek z kolei uzywal tego do opalania swinekSmile Podczas mojej pracy w TP byl taki okres kiedy bylem monterem lini kablowych. Do zamykania zlaczy uzywalem butli gazowej z palnikiem, czasem tez mojej lutlampy. W tym tez czasie wpadl mi w rece stary niemiecki Barthel, taka tulejowata lutlampa przeznaczona specjalnie do zlaczy kablowych, no i dalej juz poszlo...W ogole TPSA na poczatku lat 90-tych to byla skarbnica zabytkow. Ok 1994 roku byla robiona inwentaryzacja i brakowanie magazynu, wchodzil nowy sprzet elektroniczny a magazyn byl pelny sprzetu i wyposazenia z lat 40-tych i 50-tych. Po inwentaryzacji zuk pelen "dobra" mial jechac na zlom. Dalem kierowcy litra wodki i to wszystko wyladowalo w moim garazu, a czego tam nie bylo, lutlampy, telephony polowe z II wojny, niemieckie, rosyjskie, amerykanskie, fanarki itp. Wiele kolekcji zostalo wzbogaconych... A propos, mam do sprzedania 5 lutlamp, ciagle sa za kanalem La Manche, jak ktos bedzie zainteresowany, to w czerwcu do wziecia, przewaznie angielskie BurmosySmile

Alenstein, możesz na mnie liczyć. Jak na razie mam monitory z tego regionu.Jak je przeprawisz, to chętnie się nimi zaopiekuję.Pokaż tylko jakieś fotki a zaczynamy dyskusję o zmianie opiekuna.Pozdrawiam

Czuję w sobie ogień
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
25-01-2014, 11:32 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-01-2014 20:48 przez michal.)
Post: #7
RE: lutlampy-cudeńka techniki
Cytat:Nabyłem ostatnio ten model, ale w takim stanie, że ledwo przypomina Twoje cacko. Jak podjąłeś decyzję o jej metamorfozie, to może przemyślisz opcję, żeby jej nie dekompletować, bo to raczej unikatowa sztuka. Mam problem ze skompletowaniem mojej staruszki, a Ty działasz w drugą stronę.Jak potrzebujesz lampy o niebagatelnym wyglądzie a w podobnym stylu, to może coś wyszperam a na razie ogłoś dla Twojej amnestię.Pozdrawiam
Metamorfoza jak widać na zdjęciach jest mocno zaawansowana ( dorobiony inny gwint pod parownik, przerobione uchwyty i pompka, dodany gwint do mocowania kosza i inne). Jak ktoś potrzebuje kompletną górę do tej lut...py to sprzedam lub zamienię na graty do ciśnieniówek ( dysze, zaworki i inne takie tam Smile ).
Pozdrawiam.

Dymogeneratory Smok >>> Helica
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
25-01-2014, 19:54
Post: #8
RE: lutlampy-cudeńka techniki
Tu jest cacko do kupienia Wink
http://allegro.pl/lut-lampa-i3914888491.html
Znajdź wszystkie posty użytkownika
25-01-2014, 19:56
Post: #9
RE: lutlampy-cudeńka techniki
Ciekawy wynalazek.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
25-01-2014, 22:31
Post: #10
RE: lutlampy-cudeńka techniki
Tu sa moje wynalazki, ta w srodku to Primus a reszta to Burmosy, jak widac rozni sie od pozostalych tylko uchwytem, po za tym wszystkie czesci sa wymienneSmile


Załączone pliki Miniatury

Znajdź wszystkie posty użytkownika
Wątek zamknięty 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Kontakt | Lampy Ciśnieniowe | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja bez grafiki | RSS